Monday, June 19, 2006

Z Nauczycielka

W naszym gimnazjum histori uczy starsza ale jeszcze nie źle wyglądająca babka. Po ryju nigdy bym z nią tego nie zrobił. Na koniec roku dowiedziałwem się że grozi mi kapa z histy. Umuwiłem się z nią w jej sali lekcyjnej miałem tam poprawiać ocene. wchodząc do klasy zobaczyłem nagą masturbującą się nauczycielkę historii. Natychmiast postanowiłem wyjść stamtąd ale zawołała za mną "wejdź masz przecież poprawiać ocene" chwyciła mnie za głowe i przyciągnęła mnie do swojej cipki z bliska wyglądała na całkiem młodą cipke (czesto masturbowana)powiedziała że jeśli chce poprawić ocenę mam jej zrobić minetę. Widząc taką zgrabną muszelkę przysałem się do niej. jęczała bezustannie aż doszła do orgazmu. czaczęła mi zdejmować spodnie spytałem się "a to na jaką ocenę?" odpowiedziała " na dostateczną" wzieła mojego dość dużego do buzi i ssała. chwilę później spuściłem jej się do ust. po chwili powiedziała "chcesz ocenę dobrą?" bez wachania przytaknąłem. wtedy ona uśiadła na mnie i robiliśmy to na jeźdźca. gdy zbliżałem się do orgazmu chciałem go wyciągnąć ale ona dalej pompowała po wytrysku powiedziała że liczyła się z tym zajściem więc wzięła tabletkę antykoncepcyjną. po wytrysku zeszłą ze mnie, klękneła i powiedziała " rżnij mnie w dupe" i tak przeżyliśmy kilka cudownych orgazmów spuszczając jej się w dupe. na sam koniec wzięła go do ust i ssała przed wytryskiem wyciągnęła go i zaczęła trzepaći spuściłem jej się na twarz i cycki. ubraliśmy się i wystawiła mi ocene b. dobrą powiedziała "mam nadzieje że w przyszłym roku będziesz znowu zagrożony z histori" nie przypuszczałem że seks z starszą nauczycielką może byc tak przyjemny. w dodatku mój pierwszy raz.

Sunday, June 18, 2006

Wywiadówka

Tego południa jechałam do szkoły na wywiadówkę, pora była fatalna, z nieba leciały zimny deszcz i w dodatku zrobiło się ciemno jakby za chwilę miał nastąpić koniec świata. Zaparkowałam przed szkołą i weszłam do środka. Odnalazłam klasę i zajęłam miejsce w jednej z pierwszych ławek, siedziałam naprzeciwko biurka wychowawczyni mojego syna. Kiedy wszystko się zaczęło nie zwracałam większej uwagi na to co dzieje się wokół mnie. Byłam akurat po kłótni z mężem i najmniej potrzebowałam towarzystwa tych wszystkich obcych ludzi. Raz po raz klasę wypełniał błysk piorunów i słychać było potworne grzmoty. Zauważyłam że nauczycielka ukradkiem spogląda na mnie jakby oceniając coś w myślach. Wtedy dopiero zwróciłam na nią swoją uwagę. Była atrakcyjną kobietą, miała włosy ciemny blond rozpuszczone swobodnie opadające na ramiona, sięgały jej niemal do łokci. Jej pełne czerwone usta były dość zmysłowe drobny nos i błękitne oczy sprawiały że wyglądała dość młodo choć wiedziałam skądinąd że jest już sporo po trzydziestce. Pod żakietem ukrywały się jej duże piersi, wyglądały niezwykle obiecujące rysując się pod czarnym materiałem. Widziałam a raczej bardziej miałam przeczucie że siedząc przy swoim biurku zdjęła buty, były na wysokim obcasie i zaczęła pocierać stopą o stopę. Było to niewinne i zupełnie naturalne kiedy mówiła do rodziców i jakby chciała dać odpocząć stopom, ale ja niemal słyszałam szelest rajstop kiedy tak ocierała jedną o drugą. Nie wiem skąd się to wzięło ale byłam podniecona. Jakaś zwariowana myśl przebiegła mi po głowie i natychmiast ciepły prąd przeszedł moje podbrzusze i jakby wziął w pieszczoty moją cipkę. Zaczęłyśmy wymieniać spojrzenia. Były coraz bardziej wymowne i powłóczyste. Sama nie wiem kiedy moje szpilki wylądowały na podłodze i zaczęłam również ten delikatny i dyskretny masaż. Siedząc w tej klasie i patrząc na szkolne ławki miałam takie irracjonalne odczucia.

Wreszcie ludzie zaczęli zbierać się do wyjścia. Wtedy niby to przypadkiem nasze stopy dotknęły się pod stołem. Spojrzałyśmy na siebie błądząc w poszukiwaniu jakiejś zachęty jednej ze stron i wtedy zauważyłam jak kąciki jej ust wyginają się w delikatnym uśmiechu, zobaczyłam jak wysunęła nieznacznie, końcówkę swojego języka i jakby oblizywała swoje spierzchnięte z podniecenia usta. Kiedy to zrobiła ja poczułam jak moja cipka robi się wilgotna. Nasze stopy już przez dłuższą chwilkę ocierały się o siebie. Miałam na sobie wtedy czarne pończochy a ona brązowe rajstopy. Ludzie już wychodzili, ona stała w drzwiach i z każdym z osobna wymieniała parę zdań. Nie wiedząc jak powinnam się zachować wstałam i zabrałam się do wyjścia. Z torebką pod pachą byłam już przed drzwiami kiedy usłyszałam jej słodki lekko zachrypnięty głos. Jakby szeptem spytała mnie czy nie zostałabym jeszcze chwilkę, że porozmawialibyśmy o Mateuszu, to mój syn. Oczywiście natychmiast wróciłam czując niemałą ulgę. Stałyśmy tuż obok siebie i patrzyłyśmy sobie w oczy. W tym samym czasie ona przekręciła klucz w zamku i z tym lekkim specyficznym trzaskiem zapadł zamek ale równocześnie jakby zapadła decyzja. Z tą chwilą jak zamknęła drzwi przestałyśmy się już ukrywać, miałyśmy na siebie ochotę. Przybliżyłam swoje usta do jej i zaczęłyśmy się całować. Nasze języki pieściły się wzajemnie a moje dłonie powędrowały do jej staniczka. Kiedy dotknęłam jej piersi wtedy dopiero mogłam w pełni docenić ich rozmiar. Były takie duże że sprawiały wrażenie nierealnych przy jej szczupłej sylwetce. Dotykałam dłońmi jedwabnego stanika opinającego te wspaniałe cycuszki i czułam jak jej sutki sterczą tuż pod nim. Wsunęłam rękę pod staniczek, jakież to było przyjemne poczuć jej nagą pierś w swojej ręce. Jak sterczały jej sutki, masowałam je paluszkami. Poczułam również jak jej dłoń gładziła moje udo. Miała bardzo delikatne paluszki i bardzo wprawne. Głaskała moją wewnętrzną stronę ud, tam zawsze jestem bardzo wrażliwa i czułam jak jej dłoń posuwa się do przodu. Wreszcie dotarła do moich majteczek, zaczęła głaskać moją cipkę przez cieniutki materiał. Robiła to dwoma paluszkami a po chwili już całą dłonią. Zaczęła pocierać moją cipkę wzdłuż sromu w górę i w dół, tam i z powrotem. Kiedy przesunęła moje majteczki na bok poczułam niemal ulgę że wreszcie jej wprawne palce będą pieściły moje mokre krocze bezpośredni. Poczułam jak głaszcze moje wargusie, jak delikatnie niemal z namaszczeniem masuje moją łechtaczkę. Nogi się pode mną ugięły a ona rozumiejąc to popchnęła mnie na swoje biurko. Usiadłam na blacie i rozłożyłam swoje uda na boki. Widziałam przed sobą tablicę i jakiś temat zapisany kredą ale nie mogłam skupić spojenia kiedy poczułam jak jej oddech zbliża się do mojej cipki. Wreszcie jej słodki szorstki języczek dotknął moich warg. Miałam już tak mokro że czułam jak krople mojego soczku spływają po pośladkach. Jednak ona była taka łapczywa że zlizywała każdą kropelkę, lizała mnie po pośladkach i wszędzie tam gdzie pojawiły się moje soczki. Aż przywarła dom mojej cipki swoimi ustami i lizała mnie w nieskończoność.

Dałam jej delikatnie do zrozumienia że mam ogromną ochotę polizać jej cipkę więc zmieniłyśmy pozycję. Tym razem ona położyła się na blacie biurka. Co jakiś czas ogromny huk zagłuszał nasze jęki. Zadarłam jej sukienkę do góry. Miała brązowe rajstopy ale niemała majteczek. Widziałam jak delikatna siateczka rajstop uwiera jej wydepilowaną cipkę. Zaczęłam ją lizać przez rajstopy. Ssałam ją i z nieukrywaną satysfakcją stwierdziłam że ona również była już cała mokra. Lizałam ją i widziałam jak rajstopy są sklejone od soczków, wtedy brałam je w usta i wysysałam ten bezbarwny płyn. Wreszcie nie wytrzymałam i zrobiłam w jej rajstopach dziurę. Chciałam mieć jej szparkę dla siebie, chciałam poczuć dotyk jej jedwabistej cipki, jak pieści moje usta, jak moje usta pieszczą jej wargi, niemal oszalałam z podniecenia. Weszłam cała na biurko i odwróciłam się do niej tak żeby mogła mnie również lizać. Oplatałyśmy sobie twarze swoimi udami i lizałyśmy swoje cipki. Było wspaniale. Wtedy też sięgnęłam do torebki, leżała tuż obok i wyjęłam z niej swoją tajemnicę. Po chwili miałam go już w dłoni. Mój słodki wibrator. Penis był średnich rozmiarów ale nieraz dawał mi rozkosz. Wsunęłam w jej cipkę i włączyłam wibracje. Byłą zachwycona, sapała i jęczała. Ja pieprzyłam ją tym członkiem jednocześnie liżąc jej łechtaczkę, pachwiny... Kiedy ona szczytowała ja czułam jak wciska mi do dziurki już trzy palce. Było wspaniale, jej paluszki w mojej pochwie szalały, kręciła nimi na wszystkie strony jakby chciała poznać moją pochwę na pamięć. Widziałam jak wstrząsa biodrami, jak drżą jej uda, widziałam jak spazmatyczne fale orgazmu szarpią jej rozkosznym ciałem. Wyjęłam penisa z jej cipki i wzięłam go do buzi. Zaczęłam go obciągać jakby był to żywy fiut. Wzięła go ode mnie i zaczęła masować chwilę moje wargi aż wreszcie poczułam jak wciska się do mojej dziurki owszem ale tej w dupci. Moja słodka kochanka postanowiła przelecieć mnie w dupę. Z rozkoszą przyjęłam go do środka. A kiedy ona wsuwała go i wysuwała w przerwach lizała swoim szorstkim językiem moją dziurkę w dupce, lizała ją a po chwili wciskała tam fiuta i lizała moja cipkę. Orgazm przyszedł już po kilku minutach. Spuściłam się niemal swoimi soczkami zalewając jej buzie. Kiedy się żegnałyśmy wsunęłam jej swoją wizytówkę, nie miałam zamiaru zrezygnować z takiej przyjaciółki, zresztą ona również. Całując ją na pożegnanie w usta i wysuwając języczek czułam na jej ustach smak i zapach swojej cipki, wiem że ona na moich czuła dokładnie to samo smak swojej własnej cipki.

Małolata

miałam chłopaka miał na imię łukasz!! chodziałam z nim na spacer,basen,itd!! Pewnego dna zadzwonił telefon od łukasza abym przyszła do niego wieczorem zgodziałam się i miałam wielką ochotę na SeX ! więc ubrałam sobie króciótką mini i króciótką bluzeczkę!było upalnie! Gdy przyszłam do niego otworzył drzwi! i zaprosił mnie do pokoju gadaliśmy o sexie! wreszcie zadł zaskakujące pytanie pokasz mi swoją icpeczkę!! zawstydziłam się ale powedziałam żeby sam mi pokazał swojego ptaka! kazał mi stanąć ia on siedząć pociągną mnie za rekę i dał mnie na swoje kolana! czułam jak mu ptaszek rósł z podniecenia! gdy siedziałąm na nim włżył rękę pod spódniczkę i zaczą mnie masturbować ja ttym samym dotykałam przez materiał jego ptaszka!! bardzo nam się to spodobało!! łukasz położył mnie na łużku z zdał ze mnie ubranie zaczą całowac mioją cipkę puźniej piersi!! następnie uwolniłam jego penisa z ciasnego materiału wyskoczył jak z procy!! i wykonaliśmy pozycje 69!! było super!! później łukasz poprosił mnie żebym zrobiła mu loda odpowiedziałąm -chętnie i tak tez się stało później jego sperma wytrysła wprost na moje yusta!! było świetnie nigdy tego nie zapomne moze napisze jeszcze kiedyś !!

Z Córką

Ewa była moją szesnastoletnią córeczką, blondynką o niewielkich ale wyraźnych piersiątkach. Ładna i sprytna a wyglądała jak śliczna laleczka. Czasem, udając, że to zabawa obejmowałem ją i niby przypadkiem dotykałem jej biustu przykrywając dłońmi pagórki. Podniecało mnie to ogromnie i wcale nie odczuwałem wyrzutów: moja córka.
Miała kilka koleżanek i uczyłem je pływać w jeziorze. Podtrzymując w trakcie unoszenia się na wodzie zawsze starałem się uchwycić za cudowne wzniesienia. W slipach napięcie krwi powodowało niesamowity wzwód. Musiałem długa po nich wychodzić z wody bo wszystko by się wydało. Pragnąłem choćby przytulić się do niej ale nie pozwalałem sobie na razie na takie ekscesy. Po powrocie do domu w łazience onanizowałem się jak sztubak mimo swojej zbliżającej się czterdziestki. Jednego razu po takich lekcjach pływania chyba trzy razy gwałciłem mego penisa.
Czasem po jej wieczornych kąpielach znajdowałem w pralce jej wilgotne jeszcze majteczki przed chwilą zdjęte i w miejscu styku z cipeczką wąchałem i lizałem aż nic ze śluzu nie pozostawało na materiale. Obejmowałem członka majteczkami zamykałem oczy i onanizowałem się aż do wytrysku. Wstydziłem się trochę swojej słabości ale myślę, że niewielu ojców tego nie robi. Przyznać się nie chcą.
Zdarzały mi się sny wypełnione marzeniami o tym najcudowniejszym kontakcie jaki natura mogła wymyślić dla człowieka. Nie byłem święty, miałem inne kobiety poza żoną, ale Ewa to była najbardziej upragniona. We snach kochałem się z nią w najprzeróżniejszy miejscach i sytuacjach. Najpierw całowałem ją po dłoniach, rękach, karku a w końcu usta. Kiedy już prawie strzelałem nasieniem zsuwałem usta do piersi i suteczków a najniżej wśród kręconych włosków znajdowałem jej cudne różowe wargi. Koronowaniem tych wrażeń był ogromny wytrysk do piżamy i budzenie się z żalem ale i podziękowaniem za wrażenia. Wyobraźnie nie skąpiła scenariuszy. A nigdy dotąd nie widziałem jej kawałka ciała nagiego. Pewnego razu kiedy ona kąpała się w łazience, udawałem, że czyszczę buty i za pomocą małego lusterka chciałem zajrzeć przez wywietrznik w drzwiach ale niewiele zobaczyłem. Skończyło się to tym, że nagle Ewa wyszła i zobaczyła lusterko. Zapytała: Tato co to jest? Skąd to się wzięło? Jąkając się powiedziałem: sam się zastanawiam. Musiałaby być ogromnie tępa gdyby nie domyśliła się po co i kto.
Trenowała Taekwondo i kiedyś po treningu chcąc się popisać co już umie wykonywała na mnie nauczone chwyty i uderzenia ale po pewnym czasie złapałem ją za ręce i przewróciłem na podłogę w pokoju. Położyłem się na niej i zacząłem wykonywać ruchy jak przy stosunku dociskając swój powstały organ do jej miejsca słodyczy. Czułem się prawie jakbym już się z nią kochał. Gdyby wtedy nie było na niej i na mnie spodni, nie potrafiłbym się powstrzymać i spełniłbym swoje sny. Poczuła go na pewno i lekko kilka razy docisnęła się do mnie. Leżała spokojnie i patrzyła mi w oczy ale nie zdobyłem się na dalsze czyny. Żałowałem potem tego i pocałowałem ją w policzek i szyjkę, podnieśliśmy się z dywanu i Ewunia poszła do swojego pokoju bez słowa a ja do łazienki. Lało się ze mnie jak Niagara. Na szczęście nie było domowników poza nami.
Minął rok i Ewa wybierała się na obóz kondycyjny i musiałem jej pomóc w pakowaniu. Żony i syna nie było. Wyjechali na wakacje do teściów. Moja córeczka wkładała do plecaka różne ciuchy i przybory i zawołała: Tato pomóż mi to upchać. Odłożyłem książkę i poszedłem do niej. Zdębiałem. Miała na sobie niebieski kostium kąpielowy jednoczęściowy chyba z młodszej koleżanki bo niewiele zasłaniał. Gapiłem się na piękne zgrabne nogi, przykryte miejsce rozkoszy, maleńkie moje źródełka dotykań. Nie dało się ukryć moich spojrzeń, gdzie się kierowały.
Już popatrzyłeś Tatusiu? To teraz pomagaj.
Po kilku minutach załadowaliśmy wszystko co miało jechać i usiedliśmy na jej tapczaniku. Pociąg miała dopiero rano. Zacząłem rozmowę.
Ewuniu, nie dziw się mojemu zainteresowaniu Twoim ciałem bo panowie około czterdziestki są bardzo łakomi na takie widoki. Ojcowie nienormalni nie kochają się w swoich córkach a ja chyba jestem zdrowy? Jak sądzisz?
Nie zauważyłam abyś chwytał muszki, których nie ma.
Jednak Twoje muszki na staniczku to bym chętnie chwycił.
Spróbuj.
Spróbowałem i dotknąłem do wystających pod kostiumem sutków. Gładziłem je delikatnie i obydwa jednocześnie. Ewa zaczęła lekko oddychać i patrząc na mnie powiedziała:
Ale ja się wstydzę. Mam siedemnaście lat.
Mogę ci pomóc przełamać te uczucie zażenowania.
Pocałowałem ją w szyję i przytuliłem do siebie. W usta trochę się krępowałem.
Tato, zgaś światło - poprosiła.
Przekręciłem wyłącznik i podszedłem do niej, podałem jej ręce i podniosłem z tapczanika. Wstała i przytuliła się do mnie a ja do niej, szczególnie dawno napęczniałym organem w spodniach. Drgnęła i lekko się odsunęła. Całowałem ją we włosy i szyję, delikatnie zsunąłem ramiączka kostiumu w dół ramion. Bała się, to się czuło. Znowu przytuliłem się do niej. W pokoju było mroczno bo wieczór i tylko światło z ulicy rozjaśniało cień. Gładziłem po plecach i dalej zdejmowałem z niej kostium. Kiedy był już był na brzuszku ucałowałem obie piersi i leciuteńko je lizałem. Ewa dyszała coraz bardziej i nie protestowała ale czekała co dalej. Przerwałem operację striptizu i sam zdjąłem górę dresu a potem dół. Spodenki nie mieściły zawartości. Dłoń córeczki naprowadziłem na wystającego z bokserek członka, objęła końcówkę i szepnęła:
On jest mokry.
Tak Myszko, bo tak Cię pragnę, aż nie może się pomieścić wszystko we mnie.
Nigdy tego nie robiłam.
Powoli nauczymy się razem. Ja z Tobą też nie miałem rozkoszy.
Dobrze Tatusiu.
Teraz położyłem ją na tapczaniku i bardzo wolno zdejmowałem z niej strój. Co się odsłaniało w ciemności całowałem. Każdy centymetr ciała był opieczętowany przez moje usta. Nie dotykałem muszelki. Drżała z podniecenia lub obawy a we mnie gotowało się jak w Etnie. Została w samych majteczkach. Zdjąłem je i ponieważ był mrok pocałowałem w intymnym miejscu. Zrzuciłem spodenki i oboje już byliśmy nadzy.
Ewuniu, proszę, pokaż mi siebie.
Wstydzę się - powtórzyła
i uśmiechnęła uroczo. Uniosła na chwilę prawą nóżkę aby się odwrócić i zobaczyłem całe piękno. Ślina mi ciekła na takie smakołyki. Potem położyła się na pleckach i zwarła nóżki.
Ja pokażę Ci siebie - zaproponowałem.
Kiwnęła główką a ja wstałem i zasłoniłem okno a potem zapaliłem małą lampkę nad łóżkiem. Co za urzekający widok. Ewunia z zamkniętymi oczkami i zaciśniętymi wargami leżała na tapczaniku a ja wreszcie widziałem to czego sam byłem twórcą. Uważam, że ojciec powinien oglądać swoje dziecko zawsze. Nie byłoby sensacji, kazirodztwa i przestępstw. Po prostu przyzwyczaiłby się do tego zakazanego piękna. A tak każdy z nas pragnie zobaczyć ten zakazany owoc.
Otwórz, Skarbie, oczy.
Powolutku ukazały się źrenice i z przestrachem spojrzały najpierw na mojego członka.
On jest ogromny, a ja myślałam ………. Nie wiedziała co powiedzieć dalej.
Tato, ja wiem, że go się wkłada do mojej dziurki ale przecież to mnie rozerwie. Boję się bólu.
Wszystko po kolei. Najpierw go dotknij i pobaw się nim a ja się zajmę resztą.
Z ociąganiem objęła go dłońmi i ciepło jej łapek spowodowało jeszcze większy wzrost. Miał około 23 cm. Nie żałowała mi natura.
Ukląkłem obok niej i zacząłem całować brzuszek i okolice gniazdka. Zostawiłem jej dostęp do mojego penisa. Rozchyliłem nóżki i cipeczkę. Dwie mięciutkie fałdki prosiły się o pocałunki. Nie żałowałem ich i rozchylałem je językiem aż doszedłem do różowych mniejszych i pięknego paciorka Wenery. Wkładałem język do środka i oblizywałem wszystkie kawałeczki. Córcia pojękiwała i wreszcie poprosiła:
Dosyć mnie, a może teraz Tobie.
Jeszcze chwilę - odrzekłem.
Gorąco całując w szparkę lizałem groszek aż moje dziecko podrzucając biodrami załkało z rozkoszy. Zapach cudny, brzoskwinie albo mandarynka a smak nie do opisania. Połykałem nektar spływający z otworku i patrzyłem na drżące uda oraz schowany między pośladkami odbycik. Wiedziałem czego pragnę. Wołała:
Więcej, więcej, o Boże jak cudownie. Aaaaaach. Kocham Cię Tato.
Obejmowała mego członka dłońmi i głaskała wzdłuż aż do włosów. Okazało się, że włoski mamy tego samego koloru. Jasne i lekko kręcone. U Ewuni szparka a u mnie członek wystawały z dosyć gęstych zarośli. Gładziłem ją po brzuszku i piersiach. Powoli uspokajała się a ja pragnąłem tego czego nikt poza nią nie był w stanie mi dać.
Ewuniu, pragnę spróbować go choć kawałeczek zanurzyć w Tobie.
Dobrze Tatku. Troszkę się boję ale możemy.
Odwróciłem się do niej przodem i położyłem na niej przytulając się do suteczków a mój wyprężony organ skierowałem do ślicznej, na razie zamkniętej groty. Delikatnie rozchyliłem kolanem jej uda i podniosłem je do góry dłońmi. Otworzyła je szerzej i wtedy wargi rozwarły się troszeczkę ukazując ten najpiękniejszy odcień koloru ciała młodej dziewczyny – mojej córeczki. Ze środka wyciekało to co zlizywałem kiedyś z majteczek.
Nie bój się, słodka moja, będę bardzo delikatny.
Nie bardzo wiedziałem jak taką delikatność okazać kiedy wszystko wyło we mnie WEJDŹ DO ŚRODKA. Pocałowałem ją w policzek i dalej w szyję a potem krótko w usteczka, zjechałem na lewy sutek piersiątka a mój żołądź muskał po włoskach w okolicy warg. Ewa zaczęła poruszać bioderkami chcąc zbliżyć mojego członka do wejścia w nią. Sam tego bardzo chciałem. Dotknąłem końcem do malutkiej szpareczki i powolutku zacząłem wsuwać go do wnętrza. Musiałem cały czas trzymać się aby nie wtargnąć gwałtownie. Zanurzyłem go tylko troszeczkę i poczułem, że ona nabija się na członka, którego gorący i czerwony łeb już był objęty mięciutkimi wargami ale jeszcze nie wszedłem pomiędzy te mniejsze, które jeszcze nie były przygotowane do przyjęcia mego olbrzyma. Troszkę zanurzyłem go między śliskie wrota i poruszałem powolutku: w nią i z niej, w nią i z niej. Pomagała mi wychodząc naprzeciw kiedy w nią wchodziłem i cofając się kiedy wychodziłem. Chyba było jej dobrze bo wyciekało z niej słodkości cała rzeka. Jakbym zanurzał się w delikatne muślinowe firanki wyłożone futerkiem . Rozkosz moja nie pozwoliła na dłuższy akt i nie panując nad sobą, prawie krzycząc wyrzucałem ogromne ilości nasienia do tego kawałeczka, który mogłem penetrować rozlewając je po całym brzuszku i wyłem z nieopisanego szczęścia posiadania tak cudnego dziecka i tak cudnego przeżycia. Ewcia kręciła tyłeczkiem jakby chciała abym więcej wlał, zaskoczona tym co się działo spytała. Byliśmy cali oblani jej i moimi sokami a z włosków aż kapało. Pogłaskałem ją po tym wszystkim.
To nic nie bolało? Jeszcze chcę Tatusiu, bo pragnę abyś jeszcze raz wszedł we mnie.
Ewuń, najsłodsza to nie było nic takiego, jeszcze daleko do końca. Nie wytrzymałem, tak bardzo Ciebie kocham i pragnę , że zanim go w Ciebie włożyłem już wybuchłem. Aby przeżyć pełnię szczęścia on,- pokazałem na zmniejszonego członka, - powinien wejść w Ciebie cały aż po włoski. Dopiero wtedy doznamy czegoś co jest spełnieniem roli człowieka połączone z największą przyjemnością. To powinnaś dostać od męża w noc poślubną.
Tato a czy drugi raz też jest miło?
Tak, dziecko, nawet bardziej.
To ja chcę, abyś Ty był pierwszy, który pokaże mi cud tworzenia człowieka. Drugi też. On może być za trzecim razem. Bardzo proszę.
Córuniu, ogromnie tego pragnę ale chyba wiesz kiedy z tego chcenia może urodzić się człowiek, który ogromnie skomplikował by Twoje i moje życie.
To wiem i zapewniam Cię, że dzisiaj można. Mama mi wytłumaczyła, w szkole też uczyli.
Wahałem się jeszcze ale już nie bardzo panowałem nad sobą.
Poczekaj pójdę go umyję i Ty też chodź do łazienki.

Wstaliśmy z tapczanika i poszliśmy razem. Idąc za nią zachwycałem się jej ciałem i dotykałem członkiem jej pośladeczków. Zatrzymała się nagle, aż wsunął się między jej uda.
Stęknąłem z wrażenia i wspaniałego odczucia.
Tak to my nigdy nie dojdziemy. Wchodź do wanny a ja dzisiaj będę podglądał nie przez lusterko.
Odwróciła się do mnie i pocałowała.
Wiem, że to robiłeś Tatusiu. Nie wiedziałam jak Ci pomóc. A teraz już wiem.
Naleliśmy wody do wanny i weszliśmy razem do kąpieli. Usiadłem naprzeciw pięknej kobiety i wpatrywałem się w jej najcudowniejsze miejsca. Przysunąłem jak najbliżej do muszelki i wprowadziłem go do otworka, w którym było jeszcze sporo mego nasienia i jej wspaniałego śluzu. Ciepła woda rozluźniła jej wejście i wszedłem w głąb tak, że żołądź i kawałek prącia był zakryty. Jęknęliśmy oboje z rozkoszy i zaczęliśmy zbliżać się bardziej. Mniej więcej w jednej trzeciej długości zatrzymała nas zapora. Poruszałem się w niej i mało brakowało a znowu bym wystrzelił. Wyjąłem go z cipeczki i powiedziałem drżącym z pragnienia głosem:
Ewuniu, to może zaboleć i zakrwawisz troszkę. Ale potem już tylko niebo.
Tatuń, proszę, zrób to, bo zwariuję – i przytuliła się mocno do mego członka.
Najlepiej jakby to zrobić od tyłu, Kiciuniu. Wtedy mniej boli.
Podniosła się i odwróciła tyłem do mnie opierając się o wannę a ja ukląkłem w wodzie za nią i powolutku gładziłem członkiem po wałeczkach warg aż wsunąłem go w cipeńkę ile dało się włożyć bez oporu. Rozpocząłem ruchy wsuwając i wyjmując tylko kawałek. Kiedy córcia współpracując ze mną i wydając jęki rozkoszy, nie spodziewała się tego, pchnąłem głęboko i do końca. Wskoczył do niej z rozkosznym mlaśnięciem aż włosy moje docisnęły się do pośladków mojej najsłodszej.
Matko moja, boli! - krzyknęła.
Zobaczyłem, że prącie jest czerwone od krwi. Nie zważałem na to tylko dobijałem do dna mojej cudnej. Po kilku moich ruchach Ewunia odzyskała chęć do dalszej zabawy i odwróciwszy głowę w moją stronę wymówiła:
Chcę abyś był trzeci, czwarty, piąty i zawsze kiedy Cię o to poproszę, najwspanialszy Ojcze lub kiedy Ty zapragniesz mnie znowu. To jest tak jak bym wchodziła przez nią i niego do raju. Nie myślałam nigdy, że to jest takie słodkie i, że zrobię to do tego z Tobą.
Chyba nigdy nie przestanę Cię pragnąć Najwspanialsza kobieto stworzona i kochana przeze mnie.
Ruchy nasze były coraz bardziej namiętne, szybsze ale wspaniale zgrane i poczułem, że ona dochodzi. Mnie też już gotowało się w jądrach. Objąłem ją za piersiątka i gładziłem dłońmi po suteczkach. Nawet na chwilę nie wychodziłem z niej i marzyłem aby trwało, trwało, trwało……..
Aaaaaaaaaaaaach jak dobrze, zwariuję z rozkoszy, Tatuniu słodki. Jeszcze troszeczkę, błagam. Ooooooooo taaaaaak. Ale dobrzeeeeeeeeeee.
Wygięła się w koci grzbiet i dotuliła pośladki do mego krocza. Zatrzymałem się w krańcowym wejściu a z otworka córci wypływała rzeka śluzu. Ewunia wyła i drżała, szczególnie w cipusi.
Jęczałem i znów poruszałem się w niej bez przerwy. Stękałem:
Co Ty masz tam w środku? To niemożliwe aby tak było doskonale dobrze.
W czasie wytrysku oboje chwytaliśmy się za ręce, jądra, piersi, pośladki, nogi, i ona przyjmowała a ja dawałem. Ja brałem, ona dawała.
Drgawki jeszcze przez kilkadziesiąt sekund przypominały o tym co było. Nie chciało mi się z niej wychodzić. Leciutko poruszałem się w jej muszelce aż odetchnęliśmy i powolutku rozłączyli. Woda robiła się chłodna. Odwróciła się do mnie przodem i przytuliła. Objęła członka niezbyt miękkiego i z lekkim wstydem pocałowała go w czubek.
Tatuś, obiecaj……..
Zawsze, kiedy zechcesz. Kocham Cię nie jak córkę ale jak najwspanialszą kobietę. Do końca moich dni.
Wytarłem ją z wody i mojego nasienia. Pościeliłem moje łóżko i zaprosiłem na resztę nocy do swojego pokoju. Chętnie przybiegła i wskoczyła naga pod kołdrę. Na samo wspomnienie staje mi prącie i wydłuża do dawnych rozmiarów.
Muszę znowu iść do łazienki i wspominać……………… ;….

Orgazm

Heh wracając do wczorajszej chęci przeżycia głębokiego orgazmu postanowiłam zapewnić go sobie sama :) Znalazlam w telewizji jakiś film erotyczny ale już po kilku chwilach okazało się, że to nie jest to, kompletnie nie tego było mi trzeba, to mnie nie kręciło...:) Z resztą nie ma co się dziwić skoro takie filmy kręcone są przede wszystkich dla mężczyzn i na żadne zbilzenie na męskie ciało nie mogłam liczyć. No ale to nic przecież potrafie sobie zrobić dobrze bez "wspomagaczy"... Pierwszy orgazm był najdłuższy ale zarazem najmniej intensywny. Kolejne (przynajmniej u mnie) zyskują na mocy choć są krótsze. Kolejny był podczas przerwy na reklamy w tv (od czasu do czasu zerknęłam na film). Prądy przeszły mi po całym ciele i poczułam tam przyjemne gorąco :) Trzeci orgazm był, że tak powiem słabiutki, jeśli orgaz w ogóle może być słaby. Za to czwarty to było to czego potrzebowałam! Był tak intensywny że aż poczułam pieczenie stóp. Nie wiem czemu ale moje stopy są ściśle związane z moim orgazmem i zawsze jak go przeżywam czuje tam takie fajne mrowiemie... Tym razem to było coś w rodzaju przyjemnego pieczenia! Miałam to pierwszy raz ale stwierdzam że jest to bardzo przyjemnie...:)
Może się zastanawiacie czemu tu tak wszystko opisałam... Po prostu wyszłam z założenia że ten blog powstał właśnie po to żeby pisać tu wszystko beż ogródek i niczego nie udawać. No bo przecież ile jest dziewczyn które nigdy nie przyznają się do masturbacji? Ja chociaż mam odwagę (o ile to w ogóle odwaga) napisać to tutaj:)
A wracając do tematu notki to dzisiaj był naprawdę przyjemny dzionek... Wybrałyśmy się z kumpelkami nad wodę i cieszę się, bo opaliłam się na czekoladkę. W sumie to i tak mam ciemną karnację ale fajnie wygląda taka brązowiutka opalenizna...:)
Ehhh ciekawa jestem czy ktokolwiek przeczytał całą tę notkę, pewnie was zanudziłam ale co tam miałam pisać wszystko to piszę! :)))

Przylapano nas

Cze
Hehehe ... wlasnie przypomniała mi sie sytuacja znajomegoze szkoły
ja naprawde niektórych znajomych mam dziwnych
było to chyba podczas apelu no i weszłam do chłopaków do łazienki i był tam mój facet pare kumpli i ten chłopak X
Popatrzył się troche na mnie ... posmiał z kolesiami i poszedł do kibla
i zaczął się onanizować słychac tylko było i jęki
nie moglam powstrzymac smiechu a jaki zmęczony wyszedł
Moze to moja spódniczka na niego tak podziałała ... o rany

(...)

No Kinga, nieźle... My ostatnio byliśmy w miejskiej bibliotece z klasą. Są tam potrójne ławki, w któryc siedzieliśmy. Obok mnie siedziała taka Alka z mojej klasy, a po mojej drugiej stronie moja najlepsza kumpelka, Beata. Alka się nudziła, i wsadziła sobie rękę za spodnie i wydawała dziwne dźwięki, typu "och" i "ach", przy czym ruszała ręką trzymaną w spodniach. Ona jest w ogóle nie rozwinięta, nie ma biustu, włosów na nogach, okresu i chyba włosów łonowych też nie ma. Skąd jej przyszedł taki pomysł do głowy? Ją to w ogóle nie interesuje, co się dzieje na WDŻecie. Dziwne...

(...)

Mnie na szczęście nikt nie nakrył , ale ja jak byłam na koloniach w zeszłym roku to kiedyś weszłam do pokoju i zobaczyłam moją koleżankę jak leżała na łóżku i trzymała sobie ręke w majtkach i wzdychała sobie. Ona z resztą miała 12 lat i też nie byla za bardzo rozwinięta. Ale ona się tym nie przejęła zapytała czy też to robię.. a ja się zmieszałam i powiedziałam że nie... i powiedziałam że idę się kąpać, ale wtedy też mi się zachciało.

(...)

Lol. Ja też widziałam podobne sytuacje na obozie. Ale to przemilczę. Najlepsze było, jak jeden kumpel się przyznał, że kiedy ma erekcję w najmniej oczekiwanym momencie - chowa penisa za paskiem. No turlałam się po ścianach ze śmiechu.

(...)

Moim zdaniem nie ma różnicy między masturbowaniem się dziewczyn, a chłopców. To, że dwunastoletnia dziewczyna się masturbuje jest chyba normalne. Przynajmniej tak mi się wydaje.

(...)

Cóż... U nas w klasie kiedyś na lekcji j. polskiego wyszedł do WC chłopak - D. Nie było go z 15-20 minut i pani zaczęła się martwić. Nie chciała nikogo posyłać, więc sama poszła. Wpadła do WC i usłyszała odgłosy onanizowania się. Po czym zauważyła jak D. "spucza się" na podłogę. Potem wygłosiła mu długie kazanie, aż pod koniec lekcji wpadła wściekła do klasy, a D. przyszedł za nią, czerwony jak burak... To było 3 tygodnie temu... :P

(...)

Hmmm... ja się przyznam, że się czasem masturbuję, ale nie pieszczę np. łechtaczki, bo robię to tylko przy myciu, a tak głównie to lubię się czasem włosami łonowymi pobawić A tak to czasem jak mi zimno, to wkładam sobie rękę za bluzkę, i "bawię się" piersiami, że robię z nich tzw. "galaretę". Dla mnie to normalne...

(...)

Przypomniało mi się jak tata kolegi znalazł szmatę w którą się on spuszczał, a on na to, ze smarka w nią tatuś uwierzył. Drugiego mama 2 razy przyłapała w łazience na waleniu. Po raz pierwszy kiedy weszła niespodziewanie do domu i szukając go otworzyła łazienkę (chyba było w niej ciemno, nie pamietam) a on tam robił wiadomo rzeczy. o raz drugi nie miała do niego zaufania i wlazła mu kiedy za długo siedział w łazience

(...)

A ja muszę sie przyznać że wczoraj przylapałam siostre;pp ale ona mnie nie widziała

Sylwester

TYLKO SOBIE NIE MYSLCIE , ŻE PRZEZ TEN CAŁY CZAS WOGÓLE NIC SIE W MOIM ZYCIU EROTYCZNYM NIE DZIAŁO!!!!!!
pieknie np zaczął mi sie rok przez całego Sylwestra bawiłam sie z Michałem bylismy razem nawet w Amfiteatrze na pokazie sztucznych ogni. stalismy wtuleni w siebie i patrzylismy na piekne rozbłyskujace race. Zaczęlismy sie całowac wśród masy ludzi wrócilismy na nasza prawidłowa imprezę gdzies ok 1 i znaleźliśmy odludny pokuj. połozyliśmy sie razem na łóżku i namietnie całowaliśmy michał włozył mi ręke pod bluzkę wtedy powiedziałam mu żeby zamknął drzwi zanknął i wrócił o mnie zciagnął mi bluzke a ja jemu koszulke
całował namietnie moje piersi , najpierw jedna potem druga jedna reke włozył mi do spodni , które w miedzyczasie rozpiął zaczął maowac moja łechtaczke poczułam impuls rozkoszy było cudownie ekstaza spowodowana delikatnym masażem i całowaniem piersi była wspaniałazaczął naciskac coraz mocniej))
gdy czułam nadchodzący orgazm poprosiłam go zeby przestał
wiadomo ze za drugim razem bedzie wiekszy i mocniejszy beda intensywniejsze przezycia
Teraz ja zabrałam sie do działania
obróciłam Michała na plecypocałowałam go namiętnie zaczęłam całowac brzuch i coraz niżej , ściagnałam spodnie i zobaczyłam sporej wielkości namiocik z bokserek juz wiedziałam ze bedzie duzo roboty
najpierw pomasowałam go przez bokserki
nastepnie ściągłam je i zaczęłam go lizać
powoli delikatnie , całego , jak lizaka
następne powoli włozyłam go do buzi , najpierw główke późiej całego i jak najgłębiej
Michał zaczął jeczes z rozkoszy
ssałam go , czułam kazda żyłkę
przestałam i wtedy eksplodował
wtedy połozyłam się a Michał zaczął pieścić językiem mój skarb
robił to tak jak on tylko potrafi
ma tak zwinny jezyk , że juz po chwili oprowadził mnie do orgazmu było cudownie
po wszystkim długo jeszcze całowalismy sie
ok godziny 5 rano wyszlismy z pokoju i odprowadził mnie pod sam dom bylismy para ok tydzień
ja potraktowałam go jak jedno nocna przygode
czasem mi sie tak zdaz
nie zmienia to faktu ze było super!!!!!!!!!!!!

Studniówka

Studniówka – niedoczekanie każdego licealisty. Bach! Nadeszła!
Kupiłam sobie kuszące pońchoszki i seksowną bieliznę – czerwoną, bo niby przynosi szczęście i czarną, bo była zajebista. Oczywiście pojawił się problem, którą założyć.
Sukienka była w kolorze bordo, prosta, ale elegancka, z ponętnym pęknięciem z przodu. Nie miała ramiączek, wiec utrzymanie jej na ciele było ‘w rękach’ mojego biustu. Buty – oczywiście na szpilkach. Fryzjer, solarium i kilka upiększających zabiegów kosmetycznych. Wszystko po to, żeby wyglądać tego dnia wyjątkowo seksownie.
I chyba się udało. Pierwsze wrażenie jakie wywarłam na moim partnerze było zadowalające.
Widać było, że ma na mnie ochotę. Uwielbiam kiedy patrzy na mnie z takim pożądaniem. Niestety nie było możliwości na sex przed wyjściem i skończyło się tylko na niewielkich pieszczotach, ale pomyślałam, że jeszcze nic straconego.

Impreza odbywała się w pałacu kultury, a więc dużo przestrzeni i pełno ciekawych zakamarków, z których przynajmniej jeden miałam nadzieje szczególnie zapamiętać.
Zaczęło się. Odtańczono poloneza i udano się do stołów. Polała się wódka.
Ja nie piłam i pewnie dlatego było trochę nudno. Humor uciekł, a z nim chęci i perspektywy na jakąkolwiek zabawę, nie wspominając już o sexie.
Jednak zły czar prysł, gdy mój chłopak wziął mnie za rękę i z kilkoma kolegami udaliśmy się w stronę męskiej toalety, w celu -krótko mówiąc- naćpania się. Im tez nie odpowiadała wódka, a mi to było nawet na rękę, pomyślałam ze może po tym cos się wreszcie ciekawego wydarzy.

I poszło wszystko po kolei. Zaczęliśmy od amfetaminy. Humory się poprawiły, nawet zaczęło nas ciągnąć do tańca. Po godzinie ocierania się o siebie na parkiecie znowu wycieczka do łazienki, tym razem kokaina. Robiło się coraz ciekawiej, adrenalina podskoczyła. Napięcie rosło, miałam coraz większa ochotę wyskoczyć w jakieś ustronne miejsce. Czas szybko leciał i po kilku wyprawach do toalety skończył się koks. Wciągnęliśmy dropsy, a więc nadszedł stan extazy. Po tylorazowym dawkowaniu rożnych dragów byłam już cholernie napalona, a jednocześnie bezsilna. Bardzo możliwe, że nie opierałabym się gdyby mój facet wciągnął mnie pod stół i tam ostro zerżnął.
Zbliżał się koniec imprezy, nie było mowy o sexie w wiecznie zajętych kiblach, ciekawych zakamarków też zabrakło, więc udaliśmy się w stronę domu.
Usiedliśmy we dwójkę na schodach koło drzwi do mojego mieszkania.
Nie chciało nam się iść do domu, byliśmy jeszcze ostro naćpani, niezaspokojeni seksualnie i do tego chciało nam się jarać.

Zaczęło się od papierosa. Rozpięta kurtka odsłoniła mi dekolt. Oparłam się o schody, zalotnie podwinęłam sukienkę do poziomu, na którym zaczyna się haft na pończochach. Wcale nie musiałam długo czekać na reakcje. Delikatnie położył rękę na moim kolanie, przybliżył się i zaczął mnie całować.
Dragi robią swoje, człowiek jest niecierpliwy i niezwykle pobudzony. Całowanie nabrało szybszego tempa, jego ręce znalazły się już nad pończochami, a moje w jego rozporku. Pozycja leżąca na schodach nie wchodziła w rachubę, wiec złapał mnie za pupę i posadził na siebie. Cały dzień chodziłam podniecona i na sex czekałam jak na zbawienie. Moja cipka stała się szybko wilgotna, chociaż pokuszę się o stwierdzenie, że chyba nawet cały dzień taka była. Gdy we mnie wszedł oboje poczuliśmy niesamowitą rozkosz. Objął mnie mocno, całował moje piersi, a ja wiłam się na nim ledwo co panując nad swoim ciałem. Każdy ruch był jak orgazm, moje ciało w stanie ‘ponarkotykowaym’ zaczynało już wariować. Zmysły odleciały. Zaspokojona i dopieszczona zeszłam schodek niżej. Złapałam go za penisa i z niesamowitym zaangażowaniem ssałam go i masowałam językiem. Naćpana mogłam to robić bez końca. Był wniebowzięty.
Kiedy ‘skończył’ podeszliśmy do okna zapalić. Ochota na sex jakoś mi nie minęła. Oparłam się więc o parapet i wypięłam pupę – wiedział co robić. Podszedł z tyłu, podciągnął sukienkę, stanowczym ruchem wsadził go we mnie i mocno posuwał. Jęknęłam raz, drugi, zatkał mi dłonią usta i nakłaniając do ssania wsadził palec do buzi. Dość szybko zidentyfikował łechtaczkę i pieścił mnie i posuwał i pieścił i posuwał ...


... a to o czerwonej bieliźnie przynoszącej szczęście to mit, tego dnia wybrałam czarną ;)

Siostra cioteczna

Podczas tych wakacji przyjechała do mnie siostra cioteczna- Asia. Była nastolatka, która chodziła jeszcze do gimnazjum. Ponieważ w domu był remont zamieszkała u mnie w pokoju. Nie widzę się z nią często ponieważ mieszka daleko ode mnie, a do tej pory rodzice nasi nie przepadali za sobą. Szybko, mimo różnicy wieku zaprzyjaźniłyśmy się. Chodziłyśmy na zakupy, do kina, na basen. Asia szybko dojrzewała i miała huśtawki nastrojów. Chociaż jestem dziewczyną Asia była bardzo skromną i dobrze wychowaną nastolatką o pięknej buzi i urodzie. Spała ze mną w łóżku i troszkę się kręmpowała gdy ja rozbierałam się pod kołdrą. Lubię spać nago i nienawidzę pidżam. Taka już jestem. Jak już pisałam często chodziłyśmy na basen. Asia patrzyła na moje ciało jak się przebierałyśmy. Lecz ja je skrętnie zakrywałam. Nie ukrywam - mogę się podobać.Asia natomiast dojrzewała. W kostiumie wyglądała ładnie. Miała jeszcze dziewczęce piersi, ale mogła by jeszcze poćwiczyć nad brzuchem.. Tak nam mijały dni. Pewnego dnia poszłyśmy na zakupu. Byłyśmy w sklepie z bielizną. Asia miała urodziny więc postanowiłam jej zrobić prezent. Powiedziałam że kupie jej ładne majtki. Zgodziła się. Jednak do przymierzalni przyniosłam wysoko wcięte stringi i powiedziałam, żeby przymierzyła. Asia zaczerwieniła się ze wstydu i powiedziała że nie zrobi tego. Wytłumaczyłam jej, że będzie je miała do obcisłych spodni które parę dni temu kupiła. Poza tym powiedziałam jej, że jest zgrabną młodą dziewczyną. Kupiłyśmy je jednak bez przymierzania, bo wizualnie pasowały do niej. Miała je przymierzyć w domu. W domu z niechęcia rozbierała się i założyła majtki. Była cała spalona ze wstydu. Oglądałam je na wszystkie sposoby i stwierdziłam, że pasują. Nie pasowały mi jednak jej włoski na łonie ponieważ wystawały z jej majtek. Zapytałam czy się tam goli. Ona odparła, że nigdy tego nie robiłam. Powiedziałam że bardzo prosto się to robi, ale potrzebna jest pomoc... Poprosiła mnie i poszła się wykąpać a ja przygotowałam maszynkę i piankę. Przyszła opatulona w ręcznik. Wstydziła się. Po chwili zrzuciła ręcznik. Była naprawdę ładna. Jednak cały defekt to te naprawdę zarośnięte łono. Powiedziałam jej że ogolę jej łono i nie zostawię żadnego włoska. Spytała dlaczego>? Powiedziałam jej, że srom i wejście do pochwy są wtedy bardzo wrażliwe na dotyk i można się tam głaskać z przyjemnością...Uśmiechnęła się i powiedziała, że chciałaby zobaczyć moje łono - sprawdzić że ją nie nabieram. Rozebrałam się. Moje sutki sterczały i miałam straszną ochotę kochać się z moją siostrą...Nie wiem dlaczego. Byłam cała mokra miedzy nogami...Asia też była bardzo podniecona. Ogoliłam ją bardzo dokładnie. Zmyłam jej pozostałości pianki. I obejrzałyśmy efekt. Wyglądała jak mała dziewczynka. Powiedziałam, że muszę zobaczyć ją tam na dole jeszcze raz i sprawdzić czy nie ma podrażnień. Powiedziałam jej, że będę to robiła kilkakrotnie. Była już oswojona z moim ciałem i ze swoim. Budziłam w niej prawdziwą kobietę. Rozłożyła szeroko nogi. Patrzyłam na jej kobiecość. Robiła się mokra. Chciałam ją tam na dole pocałować, ale nie miałam odwagi. Widziałam jak z jej muszelki wypływa śluz. Pomyślałam, że zrobimy to na pewno. Nie wiedziałam tylko kiedy...Wieczorem Asia wczołgała się nago do łóżka i stwierdziła, że spróbuje tak spać. Długo gadałyśmy. Asia podziękowała mi za majtki i pocałowała mnie delikatnie w usta. Poszłyśmy spać, jednak żadna z nas nie mogła usnąć. Zwróciła się do mnie twarzą i tak leżałyśmy patrząc się na siebie. Wreszcie odważyłam się! Zaczęłam delikatnie głaskać ją po brzuszku. Jej skóra była gorąca. Po chwili moja dłoń gładziła jej pierś. Asia też nie była mi dłużna. Głaskałyśmy delikatnie nasze piersi. Nasze sutki stały radośnie. Aureole wokół sutek były nabrzmiałe do granic naszych możliwości. Zaczęłam głaskać delikatnie wzgórek łonowy Asi. Ona zaczęła głośno oddychać. Rozsunęła nogi. Zbliżyłam twarz do jej jeszcze nie dobrze ukształtowanego łona. Wyglądała jak mała dziewczynka. Jej wargi sromowe byłe bardzo wilgotne. Rozchyliłam je. Po chwili widziałam jak śluz zaczyna szybko i miarodajnie wypływać z jej pochwy. Rozchyliłam płatki jej róży i zaczęłam lizać. Jej łechtaczka była większa od mojej. Wzięłam ją do ust i zaczęłam ssać. Wtem Asia wygięła się w łuk i doznała pierwszego orgazmu w swoim życiu. Ale ja lizałam ją wytrwale dalej. Przygryzałam coraz mocniej jej pisie, ssałam i delikatnie dmuchałam na jej pączuszek, który z pewnością był większy od mojego. Wkładałam też delikatnie język do jej pochwy. Smakowała dziwnie, ale jej śluz był smaczny. Pomyślałam, że mogę też sprawić żeby była prawdziwą kobietą. Na mojej szafce leżały owoce. Chwyciłam za małego banana. Asia się bardzo bała. Ale jednocześnie widziałam w jej oczach zachętę. Moja siostra szybko się uczyła. Pieściła sobie delikatnie piersi. Powoli zaczęłam wkładać banana do bardzo ciasnej pisi. Asia jęczała i pieściła sobie paluszkami łechtaczkę. Cofałam go i napierałam. Wiedziałam, że muszę przebić jej błonkę. Naparłam silnie i poczułam opór. Siostra jęknęła. Pchnęłam mocniej. Przebiłam jej błonę i była już prawdziwą kobietą . Wkładałam banana do końca. Siostra troszkę krwawiła, ale przeżyła to dzielnie. Wyjęłam banana i sięgnęłam po największego. Wkładałam go bardzo silnie do jej pochwy i włożyłam też delikatnie paluszek do jej odbytu. Przeżyła orgazm stulecia bo aż krzyknęła. Później oczywiście odwdzięczyła się mi. Robiła to pierwszy raz, ale szybko się uczyła.

Mała zachcianka

akies 2-3 miesiace temu doszlam do wniosku, ze powinnam zadbac troche o siebie. mialam tylko dwie godziny, bo potem spodziewalam sie wizyty kolegi. co by tu zbroic? myslalam sobie z chytrym usmieszkiem... wstalam z fotela, mialam na sobie tylko welniany sweter zakrywajacy posladki i przeciagnelam sie leniwie odslaniając zgrabnie przystrzyzoną myszke. pogladzilam ja delikatnie paluszkami... i już wiedzialam co zrobię. poszlam do lazienki, zrzucilam z siebie miekki sweter i zadowolona popatrzylam w lustro.. siegnelam po kosmetyczke, wyjelam z niej czarna kredke do powiek, ciemny cien i ognista szminke... Kolejno bralam do rak kosmetyki i robilam z nich odpowiedni uzytek, po 10 minutach bylam zadowolona z efektu. glebokie, tajemnicze spojrzenie i lekko uwydatnione waskie, krwistoczerwone usta.. jeszcze tylko natapirowałam blond wlosy za ramiona... iscie dziwkarski widok. usmiechnęłam się do swojego nagiego odbicia w lustrze i pomyslalam, ze chyba powinnam zalozyc jeszcze odpowiedni stroj, wiec wyjelam potrzebne mi ubranka i usiadlam na lozku. siegnelam po czarne, przezroczyste rajstopy i zaczelam nakladac je na podkuloną pod brode nogę.. z szafy wyjelam jeszcze mala czarna zapinaną na drobne zatrzaski z przodu ciągnące się od miejsca gdzie piersi zaczynały sie schodzić az po miejsce gdzie nogi zaczynały się rozdzielać. moje ramiona pozostały prawie nagie, nie licząc wąziutkich ramiączek od sukienki. teraz byłam gotowa, podeszłam do magnetowidu i włożyłam ulubioną kastę. wygodnie usiadłam w głębokim fotelu, biorąc z sobą przezornie wibrator i ulubionego misia. nie śpiesząc się, wcisnęłam przycisk play na pilocie... usłyszałam znajome kobiece jęki i od razu poczułam przyjemne ciepełko w podbrzuszu. od niedawna zauważyłam, że podnieca mnie gdy kobieta głośno daje upust swojej rozkoszy. teraz utonęłam w fotelu wyłożonym polarowym kocem, rozsunelam szerzej uda i zaczęłam po nich wodzić dłonmi głodnie wpatrując się ekran. nie zazdrościłam dwójce na którą patrzyłam, chciałam ich tylko podglądać... nasycić swój wzrok ich zbliżeniem i podniecić ciało. najbardziej nakręca mnie moment wkładania kutasa do szparki, na niego czekałam z niecierpliwością. moje ciało ocierało się rytmicznie o puchaty koc. poniżej pępka czułam narastające podniecenie, bojąc się dotknać swojej myszki, nawet przez rajstopy... wiedziałam, ze jeśli tylko ja poczuje nie będę mogła oderwać od niej dłoni. wodziłam wiec rękami po swojej szyi, opuszkami palców drażniąc gładka skórę. patrząc jak dłonie faceta z ekranu chwytają chciwie piersi panienki, która właśnie obraca, tylko cicho jęknęłam... rozpięłam pierwsze cztery zatrzaski w sukience, uwalniając streczące sutki. oblizałam swoje drobne palce i dotknęłam ich, były już twarde. nie mogłam się powstrzymać i lekko je uszczypnęłam... potem coraz mocniej i mocniej... sama nie wiedząc kiedy zaczęłam wypychać biodra ku górze. czułam jak moja cipka rozlewa swój nektar na rozpalone uda. moje dłonie juz wędrowały pod spódnice, gdy nagle usłyszałam dzwonek do drzwi. podskoczyłam jak porażona prądem, na wpół przytomna z podniecenia. nie chciałam teraz przestać się pieścić, fakt ze mógłby mnie ktoś teraz zobaczyć nakręcała mnie jeszcze bardziej. zapomniałam o gościu i przeniosłam się na łóżko. położyłam się na plecach z szeroko rozłożonymi nogami. zaczęłam ocierać misiem swoje krocze, przyjemnie drażnił rosnąca z każdą sekundą łechtaczkę. moje ciche jęki zagłuszył męski glos mowiacy : było otwarte, więc.... wszszsze..dłem.... wychylający się zza segmentu M. miał nie mniej zaskoczona minę ode mnie. z szeroko otwartymi oczyma wpatrywałam się w swojego kolegę. mój mózg zarejestrował tylko że widok mnie w kurewskiej sukience i z dłońmi miedzy nogami wpłynął na objętość jego spodni w kroku. pierwszy odzyskał czucie w języku i powiedział miękko: miło że na mnie czekasz... w tym samym momencie moja twarz rozjaśnił flirtujący uśmiech. nie miałam nic do stracenia. zaprosiłam go do łóżka, po uprzednim zamknięciu drzwi na cztery spusty. gdy wróciłam M. był już nagi, leząc na łóżku podparty na ramieniu wyglądał zachęcająco. patrzył się na mnie pożerając wzrokiem. moje podniecenie powróciło i to ze zdwojoną siłą. skradając się jak kotka w jego kierunku wypuściłam swoje piersi z uwięzi, gładko kołysały się pode mną. ten widok wystarczył żeby M. wsunął się pod moje ciało... chwycił je łapczywie w obie dłonie, idealnie się w nich mieściły i zaczął je ugniatać, rozcierać, droczyć się z nimi. odpowiedziałam mu tylko prowokującym uśmiechem. ciągle byłam uwieziona w ciasnej sukience, co drażniło nie tylko mnie ale i jego. zaczął wiec brać kolejno w palce drobne zatrzaski, im dalsze otwierał tym bardziej musiał się pode mnie wsuwać. przy dziesiątym zaczął się niecierpliwić i je nerwowo szarpać, wiłam się nad nim czując jego parzący oddech na odsłaniającym się opalonym brzuchu. pragnełam, żeby zerwał ze mnie ta szmatę ale balam się o tym powiedzieć, a on jakby czytając w moich myślach chwycił mnie mocno i obracając się, zamienił na miejsca. pod naporem jego długich palców zatrzaski pękały jeden po drugim, po minucie zostałam w samych rajstopach. wtedy jej dotknął, raczej przez przypadek niż specjalnie. otarł wierzchem dłoni o przesiąknięte sokami rajstopy. pisnęłam i zamknęłam oczy, żeby nie patrzeć się na niego błagającymi oczyma aby nie odrywał od niej dłoni, języka, swojego fiuta.. zamiast tego objęłam nogami jego biodra i przysunęłam całego bliżej siebie. bez słowa zaczęłam prawie nieodczuwalnie wodzić koniuszkiem języka po jego szyi, od małżowiny po obojczyki, zostawiając szklisty ślad śliny. moje dlonie wsunęły się pomiędzy nasze nagie ciała i zaczęły masować mu nieowłosiony tors. M. odgarnął mi włosy z szyi i wessał się w nią, tak że każdy mięsień mojego ciała napiął się pod nim. jego język przemierzał wędrówkę aż po same piersi. brał do ust male niepozorne sutki i drażnił je językiem. podałam mu całą pierś nie mogąc się powstrzymać. jego wargi zatrzasnęły się na niej i zaczęły chciwie miętosić. chciałam się wyrwać spod jego ciężaru nie mogąc juz wytrzymać więcej pieszczot, wtedy chwycił mnie za nadgarstki, przesunął dłonie za głowę i syknął: błagaj dziwko... byłam podniecona do granic możliwości ale nie pisnęłam ani słowa, patrząc się prosto w jego oczy uśmiechnęłam się tylko prowokująca. to doprowadziło go do białej gorączki. jego wolna ręka powędrowała do cipki, gdy poczuł jej wilgoć chwycił za rajstopy w kroku i rozpruł je. krzyknęłam podniecona i zaczęłam się wić pod nim, wypychając biodra ku górze. przez cały czas czułam pulsującego kutasa miedzy swoimi udami i sama usiłowałam się na niego nadziać. juz czułam jak gorąca główka napiera na wejście do pizdy, juz prawie rozchylał jej gładkie ścianki... i wtedy M. wyjmował go i znowu ocierał o moje szeroko rozłożone nogi. prosze... - szepnęłam - już nie mam siły. zerżnij mnie... jestem twoja suka... zrobię co będziesz chciał, tylko pozwól mi się na niego nadziać. w tym momencie poczułam jak twardy pręt wbija się w moja piczkę, tak że aż głowa odskakuje mi do tyłu. zaczął posuwać topiącą się szparkę bardzo powoli, jednocześnie wbijał się coraz głębiej. zacisnęłam mocno wargi żeby nie krzyczeć z rozkoszy,byłam na krawędzi wytrzymania gdy jego ruchy z posuwistych zamieniły się w okrężne. mieszał swoim kutasem w mojej cipce miodek. gdy jego dłoń puścił nadgarstki palcami kurczowo wczepiłam się w łóżko, przybliżyłam głowę do jego twarzy i wysyczałam: zerżnij mnie, chyba że to wszystko na co cię stać.? wyszedł ze mnie gwałtownie i prawie rzucił na odwracając tyłkiem do siebie. chwycił mnie za biodra i nasadził na fiuta. zdołałam tylko jęknąć z rozkosznego bólu. wygięłam plecy w kabłąk, wtedy on chwycił jedna dłonią za moja szyje i przywarł ja do łóżka.. drugą ujął mnie mocna w pasie i współgrając z ruchami swoich bioder dociskał moja cipkę do nasady kutasa. w tym momencie moim ciałem wstrząsnął dziki orgazm, krzycząc w ekstazie starałam się wyrwać i chwile odpocząć, jednak M. zakleszczył dłonie na moim ciele i zaczął mnie ujeżdżać. sapał jak oszalały i penetrował coraz głębiej i mocniej moja norkę, ociekająca sokami. czułam jak jego jajka obijają się o moja łechtaczkę i że zbliża się druga fala rozkoszy... nie mogąc się opanować wwiercałam tyłek w jego nacierające biodra. uwolnił mnie wtedy z uścisku, a ja odwróciłam się przodem, tak że teraz klęczał nade mną. wzięłam w dłonie wilgotne od mojej piczki jądra, odchyliłam je i zaczęłam ssać miejsce tuż za nimi, między workiem a odbycikiem. moje miękkie wargi całowały jego skórę, podążając coraz wyżej... do jajek... wtedy koniec różowiutkiego języka zaczął tracąc napięty worek. czułam jak M. drży. chwyciłam go za pośladki i masowałam je. teraz całym ozorkiem lizałam już całe jądra, brałam je do ust, każde z osobna ssałam i nawilżałam śliną. gdy zbliżałam się do fiuta M. odwrócił się, opadał na ręce i przybliżył twarz do ciepłej szparki. wsunął głowę między moje ściśnięte uda i wchłaniał jej zapach... było mi tak przyjemnie... mmmm... palce same powędrowały mi w kierunku kutasa, musiałam go nagiąć żeby móc go chociaż zbliżyć do ust. jadąc zwinnym języczkiem od samej nasady czułam każdą żyłkę. wiedziałam że nie zmieści mi się w ustach. delikatnie objęłam mokrymi wargami czerwoną główkę i zaczęłam kręcić swoim łebkiem razem z nią. jezykiem zachłannie wysysałam soczek sączący się przez malutką dziurkę na czubku. wsuwałam tam i wysuwałam koniuszek jęzorka. mniamm.... sama mocno przywarłam do łóżka, znowu czułam narastające podniecenie. M. zaczął bawić się językiem z moją cipka w kotka i myszkę. nagle wepchnęłam sobie w usta całego kutasa prawie dławiąc się nim i zaczęłam wykonywać posuwiste ruchy głową. M. jak oparzony poderwał się do gory i chwycił mnie za głowę z bezwzględnym uśmieszkiem i podał mi do ust swój skarb. liżąc go patrzyłam mu prosto w oczy, czułam jak w gardle pęcznieje mi rosnący fiut. M. patrzył na mnie obłędnym wzrokiem, wiedziałam ze zaraz wybuchnie. trzymając mnie za głowę posuwał tak jakby to była cipka.. wsuwał i wysuwał... pozwoliłam żeby mój język na ślepo biegał po całej długości jego kutasa. gdy rżnął moje usta nie mogłam już się opanować i wsunęłam dwa paluszki do swojej jamki i zaczęłam robić palcówkę. w tym momencie M. trysnął jak wulkan, sperma zalała całą moją twarz, dekolt i piersi, a ja opadałam na łóżko zmęczona i w słodkich konwulsjach. wmasowałam w ciałko odżywczy balsamik. uśmiechając się do siebie nawzajem zasnelismy...

mrrrr... samo pisanie o tym niezle mnie podniecilo....

Godziny pracy

sfrustrowana warunkami domowymi dzwonię do mamy. przyjeżdża z odsieczą i tatą. ja wkładam koronkową bieliznę i jadę do NIEGO do pracy. uśmiecha się na mój widok. nie jest gotowy do wyjścia. nie szkodzi. poczekam w barze. piję powoli herbatę. w końcu przychodzi. bierze mnie za rękę i prowadzi za sobą pustymi korytarzami. wchodzimy do JEGO gabinetu. zamyka drzwi na klucz. ”myślałam, że zrobimy to na stole konferencyjnym?” – szepczę. „możemy, jeśli chcesz wystąpić w filmie porno”. chyba nie chce.


siadam na biurku. unosi mi pupę do góry i szybko zdejmuje spodnie i bieliznę (mogłabym mieć babcine barchany, po co mi te koronki). klęka przede mną i pieści mnie językiem. liże i całuje moje stopy. kostki. łydki. chwilę dłużej zatrzymuje się przy kolanach, udach. potem coraz gwałtowniej, namiętniej wsysa się w moją cipkę. wilgotnieję gwałtownie. oplatam MU głowę nogami. przenosi mnie na fotel. zimny dotyk skóry podnieca mnie jeszcze bardziej. ON liże mnie nieprzerwanie. nie musi długo czekać na efekty. paroksyzm mojego orgazmu rozlega się echem po biurze. „cicho, wariatko” – szepcze, trochę mało romantycznie. rozbieram GO. mój orgazm zdążył GO już podniecić. stoi przede mną, a ja całuję powoli nabrzmiałego już kutasa. „weź go do buzi” – rozkazuje mi. pieszczę GO oralnie. ssę mocno. z zapałem. ON porusza moją głową. czuję, że zaraz wybuchnie. biorę więc w jedna rękę jajeczka, a drugą pieszczę JEGO odbyt. eksploduje prosto w moje usta. łykam JEGO nektar. ON opuszcza oparcie fotela i każe mi klęknąć tyłem do SIEBIE. wypinam pupę. dostaję soczystego całusa w pośladek. wkłada mi palec do cipki. a następnie przesuwa nim od jednej dziurki do drugiej. wchodzi w moją wypięta dupę głęboko. palec wkłada mi do cipy. porusza się miarowo. czuję, że oboje jesteśmy blisko. przerywa. wychodzi ze mnie. zmienia dziurkę. szybkie ruchy. łapię GO za rękę i kładę ją sobie na pośladku. od razu domyśla się o co mi chodzi. dostaję kilka siarczystych klapsów. tego mi było trzeba. dochodzę gwałtownie. ON jednak nie przestaje się we mnie poruszać. kolejne ruchy. kolejne klapsy. w końcu i ON doznaje ekstazy. podnosi mnie i przytula. całujemy się. oboje jesteśmy mokrzy. przydałby się prysznic…


ubieramy się i zamykamy biuro. wracamy do domu nakarmić dzieci, jak przykładne, grzeczne małżeństwo.